Kim jest Anna Twardosz, polska skoczkini narciarska?
Anna Twardosz to młoda, dwudziestoletnia, sportsmenka o której coraz głośniej w świecie skoków narciarskich. Od ostatniego sezonu punktuje w Pucharze Świata, a przed nią duża szansa na udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie.
Anna Twardosz pochodzi z bardzo wysportowanej rodziny. Ma dwie siostry i trzech braci a niemal wszyscy uprawiają jakieś sporty: narciarstwo, piłkę nożną i siatkową. Tak właśnie zaczęło się jej zainteresowanie skokami narciarskimi – od podpatrywania brata. Brat, zachęcony przez kolegę zaczął skakać, gdy pani Ania miała dziewięć lat. Jeździła wraz z tatą na jego treningi i bardzo jej się podobało to, co brat i inni zawodnicy robią na skoczni. Już po paru miesiącach czuła, że też chciałaby iść w ich ślady. Wystraszyła tym mocno swoją mamę, szczególnie, że była wtedy w trakcie przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej. Ustaliły zatem, że regularne treningi może zacząć dopiero po Komunii. I tak zaczęła się ta przygoda, która trwa do dziś. Rodzina nadal jest ogromnym wsparciem dla Anny Twardosz. Trzymają się w rodzinie razem, kibicują sobie nawzajem. Pani Ania nadal mieszka z rodzicami i zawsze chętnie wraca do domu.
Uprawianie skoków narciarskich to duży wysiłek, zarówno fizyczny jak i finansowy. Codziennie pani Ania musi się zrealizować sporą porcję ćwiczeń. Niekiedy są to tylko treningi na siłowni (kardio, bieganie, napięciowe, brzuszki, stabilizacja) ale często także przed siłownią jedzie na skocznię i tam ćwiczy skoki. Tygodniowo aktywność fizyczna pochłania jej około trzydziestu godzin. Wyzwaniem dla ciała jest też sama dieta i trzymanie wagi.
Uprawianie takiego sportu niesie ze sobą również obciążenia finansowe. Sprzęt otrzymuje się w ramach kadry, lecz pozostałe koszty związane z treningami pozostają po stronie zawodnika. W przypadku pani Ani największą pozycją w budżecie jest paliwo, bo same tylko dojazdy do Szczyrku to 75 km w jedną stronę.
Jak mówi Pani Ania, ciężko wytrwać w sporcie, jeśli nie ma się sponsora. Prędzej czy później dochodzi się do momentu, gdy pieniądze własne i rodziców przestają wystarczać na pokrycie kosztów treningów. Dlatego podpisanie umowy sponsoringowej z firmą logistyczną Real Logistics z Wrocławia pozwoliło jej uwolnić głowę od obaw. Może odciążyć rodziców, z którymi nadal mieszka, kontynuować naukę na katowickiej AWF, zainwestować w lepiej dobraną dietę. Nie musi też pożyczać pieniędzy, co jest częstą praktyką początkujących sportowców.
Anna Twardosz studiuje na indywidualnym toku nauczania, dzięki temu jest w stanie pogodzić naukę z treningami. I oczywiście z wyjazdami, których jako członek kadry, ma coraz więcej. W tym sporcie sezon treningowy trwa od wiosny aż do października, by potem po niespełna miesięcznej przerwie zacząć starty w zawodach. W takim trybie trudno znaleźć czas na inne pasje. Dlatego dla pani Ani synonimem wypoczynku jest móc po prostu poleżeć na łóżku i obejrzeć film. Jaki? Najchętniej taki z dziedziny fantasy, jak na przykład Harry Potter lub Teen Wolf.
Na szczęście wyjazdy na zawody i rozłąka z bliskimi nie są dla niej bardzo trudne. Jak mówi, „kręcą ją” ją i wyjazdy i same skoki. Lubi poznawać nowych ludzi i miejsca. Ceni też sobie towarzystwo innych skoczków, z którymi spędza czas podczas wyjazdów. Lubią wspólnie pograć w karty (szczególnie w Remika) czy iść na miasto. Z tych dotychczas odwiedzanych najbardziej urzekło ją Sapporo. Choć to duże miasto, jest przy tym bardzo czyste i klimatyczne a mieszkańcy niezwykle mili.
Na liście miast, które wkrótce odwiedzi Anna Twardosz znalazł się właśnie Wrocław. Tam zlokalizowana jest Real Logistics – jedna z najstarszych na polskim rynku firm logistycznych, która podjęła się sponsorowania pani Ani. Do codziennych emocji, które są nieodłączną stroną pracy w branży logistycznej, dojdą nowe – sportowe. Cała załoga firmy już szykuje się już bowiem do kibicowania swojej skoczkini!
#FlyAnnaTwardosz
Chcesz poznać więcej szczegółów na temat naszych usług i możliwości? Skontaktuj się z nami już teraz, aby zacząć budować silne fundamenty dla swojego biznesu!
Odnotowaliśmy przypadki podszywania się pod firmę Real Logistics w związku ze sprzedażą kontenerów
Jeżeli cokolwiek wzbudziło Twoje podejrzenia – w szczególności:
Prosimy o natychmiastowy kontakt z nami w celu weryfikacji:
+48 577 377 258