Czy polskie terminale kontenerowe mają szansę na automatyzację?

             
Terminale kontenerowe na całym świecie coraz częściej wykorzystują rozwiązania z zakresu automatyzacji, które zwiększają efektywność przeładunków i ograniczają koszty. W Polsce rozwój takich technologii postępuje stopniowo, głównie poprzez modernizację infrastruktury i systemów zarządzania.

Terminale kontenerowe – rozwój automatyzacji

Pierwszy zautomatyzowany terminal to ECT Delta Terminal w rotterdamskim porcie morskim – zautomatyzowano go 25 lat temu. Następne terminale kontenerowe, które uległy automatyzacji znajdowały się w portach w Londynie, Hongkongu, i Singapurze. Dopiero 15 lat temu został zautomatyzowany dobrze nam znany terminal w Hamburgu – Altenwerder Container Terminal. Najnowszymi zautomatyzowanymi terminalami mogą się pochwalić jeszcze porty w Los Angeles i Xiamen.

Automatyzacja terminali polega na przemieszczaniu kontenerów za pomocą bezobsługowych wózków czy suwnic. Jedynymi operatorami są osoby nadzorujące proces pracy samodzielnych maszyn i reagujący w nadzwyczajnych sytuacjach.
Podczas budowy Deepwater Container Terminal w Polsce pojawiały się pytania czy jest możliwość jego automatyzacji od samego początku budowy. Według wyliczeń automatyzacja terminala staje się opłacalna dopiero wtedy, gdy jego roczny obrót kontenerami wynosi od 3 do nawet 5 mln TEU. Podczas budowy DCT projektanci przewidzieli roczną przepustowość na poziomie 500 tys. kontenerów.

Zalety, ograniczenia i przyszłość automatyzacji w Polsce

  Automatyczne terminale mają takie zalety jak większa płynność, niższe koszty pracy, ograniczenie zużycia energii ale i.. wady: mniej sprawne reagowanie na nieprzewidziane sytuacje, mniejsza elastyczność, awaryjność systemów informatycznych a przede wszystkim potężne nakłady inwestycyjne.
 

Automatyzacja polskich terminali jeszcze długo nie będzie możliwa ze względu nieregularność napływu ładunków (sezonowość), wysokie koszty budowy oraz nietypowość ładunków. Ten ostatni czynnik wyróżnia polskie porty, które starają się walczyć na rynku o klientów niszowych przeładowujących towary wojskowe, ponadgabarytowe, drobnicę czy nawet samochody. Wszystkie te czynniki ograniczają możliwości automatyzacji procesu przeładunków towarów regularnych – skonteneryzowanych.
             

Tym samym polskie terminale są modernizowane w inny sposób. Wymienia się sprzęt na bardziej ekologiczny, cichszy, wydajniejszy i tańszy w obsłudze. Wprowadza się systemy informatyczne jak na terminalu DCT, który pozwala na awizację nadjeżdżających samochodów na konkretne godziny. Pozwala to na ograniczenie kolejek przy wjeździe do portu.

Wielkość terminali i ilość operacji przeładunkowych w polskich portach nie jest jeszcze wystarczająca by wprowadzać ich pełną automatyzację. Jednak regularnie przeprowadza się ich modernizację obniżającą koszty użytkowania oraz podwyższającą ich sprawność przeładunkową. Zarządcy portów będą powoli, ale systematycznie wprowadzać kolejne zmiany.

Artykuł współtworzył: Michał Piróg

Odkryj Potencjał Naszej Firmy Logistycznej!

Chcesz poznać więcej szczegółów na temat naszych usług i możliwości? Skontaktuj się z nami już teraz, aby zacząć budować silne fundamenty dla swojego biznesu!